• Wpisów: 16
  • Średnio co: 75 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 17:06
  • Licznik odwiedzin: 2 194 / 1291 dni
 
thinone
 
thinone: Po duuuuużo za długiej przerwie wracam dwa razy weselsza, dwa razy silniejsza i jeszcze bardziej zmotywowana! :)

Koniec kłótni z K. (przynajmniej na razie...), koniec zawodzenia samej siebie, koniec użalania się nad sobą, koniec z naprzemiennymi głodówkami i napadami obżarstwa.

Przez ostatnie dni nie pisałam, bo nie wiedziałam co napisać. Potrzebowałam czasu, żeby wszystko sobie w główce poukładać, przemyśleć to i owo i zdecydować czego ja tak w ogóle chcę.

I już wszystko wiem.

Kupiłam karnet na siłownię (ba! podpisałam z siłownią roczną umowę, teraz już nie ma przebacz!), ładne wdzianko  i buciki (nowy start, nowe ubrania- na siłowni też trzeba wyglądać ;)), skakankę, matę do ćwiczeń oraz tę piekielną maszynę do gotowania na parze :))
Ze swojego jadłospisu wyrzuciłam wszystko co smażone i tłuste. Nie rezygnuję całkowicie z chleba, ale wybieram tylko ciemne pieczywo, ewentualnie wasa lub wafle ryżowe.
Cukier do herbaty zastąpiłam miodem z akacji, nie podjadam wieczorem (nawet nie mam ochoty), oczywiście całkowity brak słodyczy. Zamiast tego mam owoce- świeże i suszone, orzeszki, migdały. I baaaaardzo dużo wody oraz zielonej herbaty.

Działam tak od kilku dni i już czuję się o niebo lepiej. Zaczęłam lepiej spać, nie trzęsę się ciągle z zimna, a moja twarz nie wygląda na taką zmęczoną. Po treningu mam mnóstwo energii, a zazwyczaj ze zmęczenia ledwo stałam na nogach. Nie liczę kalorii, wybieram to, co wydaje mi się zdrowe. Oczywiście muszę się jeszcze wiele nauczyć, ale myślę, że jestem na dobrej drodze.

+ zamówiłam sobie prenumeratę Women's Health'a (jak cudownie, że wysyłają za granicę) i teraz ta cudna gazetka jest moją "biblią" (oczywiście wszystko w granicach rozsądku) ;)

Dziewczyny Kochane, życzę Wam, żeby natchnęło Was na takie przemyślenia. Czy faktycznie warto tak się katować i niszczyć... Ja już mam swoją odpowiedź.

P.S. padła mi bateria w wadze, a ja zakręcona oczywiście nie mam czasu kupić... no nic, będzie, to się zważę :)

Dzisiaj:

*2 kromki ciemnego chleba z serkiem Philadelphia Light
*mały jogurt truskawkowy
*sałatka (garść rukoli, pół pomidora, pół mozzarelli z łyżeczką czerwonego pesto) + mały placek tortilli
*woda, zielona herbata

*35 minut na bieżni
*20 minut ćwiczeń na pośladki i uda
*14 minut ćwiczeń na brzuch

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego